Pisząc opinię po wizycie, łatwo uznać, że im więcej szczegółów, tym bardziej wiarygodny opis. W ochronie zdrowia ta intuicja może prowadzić do ujawnienia informacji, których później nie da się cofnąć z internetu.
Dane dotyczące zdrowia należą do szczególnie chronionych informacji. Warto więc najpierw zastanowić się, które szczegóły są naprawdę potrzebne do opisania doświadczenia.
Można opisać sytuację bez podawania diagnozy
Jeżeli problem dotyczył organizacji wizyty, wystarczy napisać, że termin został przełożony, oczekiwanie trwało określony czas albo nie udało się uzyskać informacji o dalszym postępowaniu.
Nie trzeba dodawać nazwy choroby, wyniku badania czy historii wcześniejszego leczenia, jeśli nie mają znaczenia dla opisywanego problemu.
Konkret nie oznacza dokumentacji medycznej
Użyteczna opinia może zawierać datę lub przybliżony okres wizyty, rodzaj kontaktu, czas oczekiwania, sposób komunikacji i to, czy pacjent otrzymał zrozumiałe informacje.
Publikowanie zdjęcia skierowania, recepty, wypisu czy wyniku badania zwykle nie jest potrzebne do tego celu. Dokument może zawierać PESEL, adres, rozpoznanie, dane lekarzy i inne informacje, których autor nie zamierzał upubliczniać.
UODO podkreśla szczególny charakter danych zdrowotnych
UODO przypomina, że dane dotyczące zdrowia są szczególną kategorią danych i wymagają odpowiednich podstaw oraz środków ochrony. Urząd wskazuje również na zasadę minimalizacji: przetwarzać należy dane adekwatne i potrzebne do danego celu.
Dla autora publicznej opinii praktyczny wniosek jest prosty. Nie publikuj więcej niż potrzebujesz do przekazania swojej historii.
Pamiętaj o danych innych osób
Własne informacje zdrowotne należą do autora, ale recenzja może przypadkowo ujawnić także dane dziecka, partnera, innego pacjenta albo członka personelu niewymienionego publicznie w związku ze świadczeniem.
Szczególnej ostrożności wymagają opisy wizyt dzieci i sytuacji rodzinnych. Im więcej szczegółów, tym łatwiej rozpoznać osobę mimo braku nazwiska.
Oddziel obserwację od przypisania intencji
„Lekarz przerwał mi trzy razy podczas opisywania objawów” jest obserwacją autora. „Lekarz chciał mnie upokorzyć” jest już interpretacją motywu drugiej osoby.
Pierwsza forma jest zwykle bardziej użyteczna i łatwiejsza do obrony. Pozwala czytelnikowi poznać zdarzenie bez konieczności przyjmowania za fakt tego, co ktoś myślał lub zamierzał.
Nie diagnozuj specjalisty w recenzji
Terminy psychiatryczne i psychologiczne bywają używane jako obelgi lub wyjaśnienia konfliktu. Nazywanie lekarza „narcystycznym”, „psychopatycznym” albo przypisywanie mu zaburzenia na podstawie wizyty nie zwiększa wartości opinii.
Opis zachowania jest znacznie bardziej informacyjny niż etykieta diagnostyczna.
Przy zarzucie błędu medycznego publiczna recenzja nie jest jedynym narzędziem
Jeśli sprawa dotyczy naruszenia praw pacjenta, dokumentacji, zgody, informacji albo poważnego problemu ze świadczeniem, warto sprawdzić formalne możliwości działania. Rzecznik Praw Pacjenta publikuje aktualny przewodnik, do jakiej instytucji kierować różne rodzaje problemów.
Recenzja może opisywać doświadczenie, ale nie zabezpiecza dokumentów, terminów ani praw w postępowaniu formalnym.
Usuń identyfikatory przed dodaniem załącznika
Jeżeli platforma dopuszcza załączniki, przed publikacją trzeba sprawdzić cały obraz, nie tylko widoczny fragment. Kod kreskowy, numer dokumentu, identyfikator badania albo dane w nagłówku mogą pozostać czytelne.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zwykle niepublikowanie dokumentu medycznego w ogóle.
Zastanów się, czy chcesz być rozpoznawalny za kilka lat
Publiczna opinia może zostać skopiowana, zindeksowana i zacytowana poza serwisem, w którym ją opublikowano. Usunięcie oryginału nie gwarantuje zniknięcia wszystkich kopii.
Przed publikacją dobrze jest przeczytać tekst jak obca osoba i zadać sobie pytanie, co można z niego wywnioskować o zdrowiu autora.
Dobra opinia może być krótka i konkretna
Najczęściej wystarczy opisać rodzaj doświadczenia, zachowania ważne dla pacjenta i ich skutek organizacyjny lub komunikacyjny.
Nie trzeba udowadniać wiarygodności przez ujawnianie prywatności. W ochronie zdrowia oszczędność szczegółów jest często oznaką lepiej napisanej, a nie słabszej opinii.